Menu

Blog

Wypadki w magazynach 1 z 4

DSC_7308 - Kopia

Podobno każda grupa zawodowa posiada własne rodzaje wypadków, które najczęściej ową grupę dotykają. Od dawna wszyscy wiedzą, że tak jest z całą pewnością  z chorobami zawodowymi. I tak oto w temacie wypadków, budowlańcy mają:  upadki z wysokości i amputacje; pracownicy biurowi: przecięcia papierem i ,,przeszycia” (rany kłute) elektrycznym zszywaczem do papieru,  górnicy: zatrucia, przygniecenia, poparzenia.

Pracownicy budowlani ulegają najczęściej wypadkom ciężkim i śmiertelnym (ok. 70% wszystkich wypadków) znacznie częściej niż lekkim (powodującym czasową niezdolność do pracy). Osoby zatrudnione w biurach w 90% ulegają wypadkom lekkim. Tak wyglądają statystyki, jednakże Karol Marks powiedział kiedyś cyt. ,,Są trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwo, wredne kłamstwo i statystyka”. Niestety wielu lekkich wypadków, pracownicy budowlani nie zgłaszają. Zagadnienie nie dotyczy pracowników biurowych i w tym miejscu statystyki zapewne mówią prawdę. Jeśli chodzi o sektor  budownictwa, produkcji czy magazynowanie, sprawy wyglądają nieco inaczej. Otóż w tych sektorach pracownicy są często niedoinformowani  o swoich zarówno prawach i obowiązkach względem bhp. Nie bez przyczyny wymieniłem zarówno prawa jak i obowiązki, ponieważ najczęściej właśnie na skutek tych drugich osoby ulegają wypadkom. Statystyki w powyższych zawodach przekłamują, ponieważ są nie pełne.

Skupmy się jednak na wypadkach w magazynach. Ponad 80% wszystkich uszkodzeń ciała oraz uszczerbków na zdrowiu psychicznym, wywołane zostaje przez przyczyny ludzkie,  a nie  techniczne (wadliwe lub uszkodzone maszyny), lub przyczyny organizacyjne (niewłaściwa organizacja procesów pracy), lecz. To ludzka: pomysłowość, zaniedbanie, brawura, środki odurzające; powodują zdecydowaną miażdżącą większość zdarzeń typu: Near Miss (zdarzenie potencjalnie wypadkowe) oraz ,,pełnokrwistych” wypadków przy pracy i zdarzeń zrównanych z wypadkami przy pracy.

Jakie  są najczęstsze  wypadki przy pracy, w magazynach oraz całym procesie logistyki i łańcucha dostaw?

Na samym szczycie znajdziemy: zmiażdżenia i upadki z wysokości, dalej pochwycenia przez maszyny i amputacje; nie brakuje także poparzeń chemicznych oraz ran ciętych (od wysuwanych noży do przecinania zapakowanych towarów.

W jaki sposób skutecznie wdrażać działania prewencyjne?

Właściwe i permanentne uświadamianie pracowników, stanowi podstawę wszystkich działań. Właściwie prowadzone, praktyczne szkolenia są zawsze dobrą inwestycją, w dodatku nie pociągają za sobą gigantycznych kosztów.

Prawidłowa organizacja pracy. Należy dokładnie przeanalizować  czynności, które wykonuje zespół i pojedyncza jednostka. Dobrymi narzędziami są: fotografia dnia roboczego, wdrażanie 5S, obliczenie wydatku energetycznego metodą chronometrażowo – tabelaryczną Lehmanna i badanie obciążeń układu mięśniowo szkieletowego jedną z metod : OWAS, OCRA, RULA, REBA itp. Pamiętajmy o tym, żeby nie skupić się tylko i wyłącznie na pojedynczych osobach bądź procesach. Należy wziąć pod uwagę szerokie spektrum problemu. Nie pomijajmy w trakcie analizy: dostawców zewnętrznych, środowiska na zewnątrz magazynu (bądź nawet po za terenem zakładu pracy, np. przed bramą wjazdową), opadów atmosferycznych, temperatur zewnętrznych (metody pomiaru: WLC i WBGT). Można oczywiście używać metod mniej akademickich i tańszych, ważne jest jednakże to aby bez względu na obrane metody, nie pomijać czynników dodatkowych, podczas oceny ryzyka zawodowego na stanowiskach pracy.

Maszyny i ergonomia pracy (właściwie skorelowana z warunkami zewnętrznymi). Warto zapytać o radę inżyniera ze specjalizacją budowa maszyn lub mechatronika.

Gdy wszystkie 3 elementy zostaną prawidłowo skonfigurowane, znacznie zwiększymy bezpieczeństwo pracy.  Najważniejsze jest jednak to, aby wszelkie innowacje dostosować w pierwszej kolejności do: ludzi, warunków pracy a dopiero potem do przepisów. Chodzi o to, aby rozwiązania były przede wszystkim: skuteczne, praktyczne i stosunkowo proste. Nikomu nie uratuje życia tworzenie jedynie stert: dokumentacji i protokołów. Tylko żywe i praktyczne podejście, dostosowane do realnych warunków występujących w danym procesie logistycznym, ma sens i konkretne przełożenia na bezpieczeństwo i higienę pracy.

Człowiek powinien stanowić najważniejsze ogniwo i element, który musimy chronić przed wszelką wątpliwość. Wiem, że wydaje się to oczywiste, ale … czyżby na pewno?

A co się stanie jeśli prewencja nie zdziała i dojdzie do wypadku?

O tym napiszę w kolejnej części artykułu.

Michał Sobczak

Leader zespołu Pankration. Główny Specjalista ds. bhp, inspektor ppoż, ratownik medyczny. Doświadczenie: Wykładowca z ponad 15 letnim stażem (około 2000 szkoleń, wykładów, prezentacji i zebrań z zarządami firm), 8 lat pracy w zawodowych służbach medycznych (zespoły R, pogotowie lotnicze, kierownik zespołu i zmiany), 7 lat doświadczenia jako specjalista ds. bhp i ppoż (doradztwo koncernom i grupom kapitałowym w ramach zarządzania komórkami bhp, tworzenie rescue teamów, przygotowywanie przedsiębiorstw do wprowadzania ISO 18001 i wiele innych autorskich projektów).